Pojęcie to chyba najłatwiej wyjaśnić za pomocą prostego przykładu. Otóż znaczenie zwrotu „wyspać się” w pojęciu Wellness równoznaczne jest z „wstać z łóżka wypoczętym, zregenerowanym, pełnym nowych sił i pozytywnej energii”.
Życie według filozofii Wellness wyklucza, lub w znacznej części ogranicza, przymus ciągłego przyjmowania np. leków przeciwbólowych czy uspokajających. Tu nie ma miejsca na zbędne kilogramy, problemy z aktywnością fizyczną, a tym samym zaburzenia metabolizmu.
Wellness to wielowymiarowe pojęcie zdrowia, samozadowolenia oraz istnienia w zgodzie z sobą samym. To połączenie piękna, witalności i radości. To definicja prawdziwego, pełnego życia, nie zaś przetrwania czy wegetacji.
Na pytanie o twórcę filozofii Wellness, źródła wymieniają nazwiska dwóch osób. Są to: specjalista od medycyny prewencyjnej, Dr. Halbert Dunn oraz światowej sławy ekonomista – Paul Zane Pilzner.
Dr. H. Dunn (1896-1975) w swojej koncepcji, odpowiedzialnością za stan zdrowia człowieka obarcza nie środowisko czy czasy w których dana osoba funkcjonuje, lecz…ją samą. Ponieważ to właśnie my jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie, my i tylko my powinniśmy dbać o nieustanną poprawę jego jakości.
Choć koncepcja Paula Zane Pilznera jest niewątpliwie zgodna z założeniami Dr.Dunna, występują między nimi jednak pewne różnice. Pilzner otwarcie staje w opozycji do tzw.: „przemysłu chorobowego”, którego funkcjonowanie jest możliwe, tylko dzięki kiepskiej kondycji zdrowia potencjalnego nabywcy. Szeroko pisze on o tym zjawisku w swojej książce pt: „The New Wellness Revolution”. Można więc założyć, że koncepcje Pilznera są niejako „dopełnieniem” założeń Dunna.
Komukolwiek by jednak nie przyznać palmy pierwszeństwa w opracowaniu koncepcji filozofii Wellness, jedno jest pewne. Każdy człowiek, ceniący sobie zdrowie zarówno swoje jak i swoich najbliższych, winien na stałe wprowadzić do słownika pojęcie „Wellness” i każdego dnia funkcjonować zgodnie z prezentowanymi przez nie zasadami.
http://www.spa-info.pl/archiwum-artykulow/zycie-w-stylu-wellness/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz